W Wiśle-Malince, na północnym stoku Cienków, stoi druga co do wielkości skocznia narciarska w Polsce. To obiekt o punkcie konstrukcyjnym K-120, który gości zawody Pucharu Świata i jednocześnie jest dostępny dla turystów przez cały rok. Można tu wjechać wyciągiem krzesełkowym na górę, stanąć na progu skoczni i zobaczyć, co widzą zawodnicy przed skokiem.
- możliwość wjazdu wyciągiem krzesełkowym
- niezapomniane widoki z górnej platformy
- historia związana z Adamem Małyszem
- nowoczesna infrastruktura i komfort
- organizacja zawodów Pucharu Świata
Historia skoczni w Wiśle-Malince
Pierwsza skocznia w tym miejscu powstała już w latach 1932-1933. Drewniana konstrukcja, zbudowana pod kierownictwem Rudolfa Kowali, miała skromne rozmiary – pierwszy rekord wyniósł zaledwie 41 metrów i ustanowił go Mieczysław Kozdruń. Z czasem obiekt rósł w siłę.
W 1953 roku przeszedł pierwszą dużą przebudowę, a w 1970 kolejną modernizację – dostał stalową konstrukcję rozbiegu i nową wieżę sędziowską. Punkt konstrukcyjny wzrósł wtedy do 105 metrów. Na „starej” Malince skakali legendy polskich skoków: Stanisław Marusarz, Antoni Wieczorek, Zdzisław Hryniewiecki. Pierwszy skok powyżej 100 metrów oddał Janusz Malik.
Ostatnie zawody na starym obiekcie odbyły się 23 lutego 2001 roku podczas Mistrzostw Polski Seniorów. Wojciech Skupień ustanowił wtedy ostatni rekord – 112,5 metra. Robert Mateja skoczył jeszcze dalej, aż 119 metrów, ale nie ustał i skok nie został zaliczony. Po restarcie konkursu Skupień wygrał skokiem na 105 metrów.
Ciekawostka: Zeskok starej skoczni przecinała droga wojewódzka nr 942, którą na czas zawodów po prostu zamykano. Dopiero przy budowie nowego obiektu wybudowano tunel, przez który teraz przebiega szosa.
Budowa nowej skoczni im. Adama Małysza
Na fali sukcesów Adama Małysza, który w tamtym czasie zdobywał Kryształowe Kule i medale mistrzostw świata, podjęto decyzję o budowie zupełnie nowego obiektu. Akt erekcyjny podpisał prezydent Aleksander Kwaśniewski 28 października 2003 roku na wiślańskim rynku. Prace ruszyły zimą 2004 roku.
Budowa nie przebiegała gładko. W sierpniu 2006 roku doszło do osunięcia się ziemi na zeskoku – okazało się, że podłoże jest niestabilne. Termin oddania skoczni przesuwano kilkakrotnie. Ostatecznie obiekt otwarto 27 września 2008 roku, a więc rok później niż pierwotnie planowano.
Pierwszy skok na nowej skoczni oddał oczywiście Adam Małysz. Podczas inauguracyjnych Letnich Mistrzostw Polski (25-28 września 2008) skokiem na 132,5 metra zdobył tytuł mistrza Polski i ustanowił rekord obiektu. Cieszył się nim jednak krótko – dzień później Marcin Bachleda skoczył 133,5 metra. Pierwszym rekordzistą był Paweł Słowiok, który podczas skoków do kombinacji norweskiej lądował na 123 metrze.
Parametry techniczne i nowoczesne rozwiązania
Skocznia ma punkt konstrukcyjny K-120 i rozmiar HS-134. Posiada homologację FIS, co pozwala na organizację zawodów najwyższej rangi. Oficjalna pojemność trybun to 8000 miejsc, z czego 1233 to miejsca siedzące.
Obiekt wyposażono w nawierzchnię igelitową, mrożone tory najazdowe i sztuczne oświetlenie. Dzięki temu zawody można organizować nie tylko zimą, ale również latem. System naśnieżania zapewnia odpowiednie warunki na zeskoku w sezonie zimowym. Dla skoczków działa wyciąg – wymóg stawiany przez FIS przy nowoczesnych skoczniach.
Cały kompleks obejmuje wieżę startową z rozbiegiem, wieżę sędziowską, budynek administracyjno-techniczny połączony z trybunami oraz przeciwstok, pod którym przebiega tunel z drogą. Parking i infrastruktura towarzysząca pozwalają na sprawną obsługę zarówno zawodów, jak i turystów.
Zawody i wielkie emocje sportowe
Pierwsze międzynarodowe zawody odbyły się w lutym 2009 roku – był to Puchar Kontynentalny. W 2010 roku skocznia po raz pierwszy gościła konkursy Letniego Grand Prix. Pierwszy z nich wygrał Adam Małysz, drugi – Kamil Stoch, który w kwalifikacjach wyrównał rekord obiektu skokiem na 134,5 metra.
Historyczny moment nastąpił 9 stycznia 2013 roku, gdy w Wiśle-Malince po raz pierwszy rozegrano zawody Pucharu Świata. Od tamtej pory skocznia regularnie gości zimowe konkursy PŚ, przyciągając tysiące kibiców z całej Polski. Atmosfera podczas tych wydarzeń bywa elektryzująca – Beskid Śląski żyje wtedy skokami.
Oprócz Pucharu Świata na skoczni odbywają się Mistrzostwa Polski (zimowe i letnie), zawody Pucharu Kontynentalnego, Letniego Grand Prix oraz konkursy młodzieżowe. To ważny ośrodek szkoleniowy dla kolejnych pokoleń polskich skoczków.
Rekord skoczni: 143,5 metra – wynik ustanowiony podczas zawodów Pucharu Świata. Dla porównania: pierwszy skok na starej Malince w 1933 roku wyniósł 41 metrów.
Zwiedzanie skoczni – co zobaczysz i czego się spodziewać
Skocznia jest otwarta dla turystów codziennie w godzinach 10:00-16:00, choć warto sprawdzić aktualne godziny przed wizytą, bo mogą się zmieniać w zależności od kalendarza imprez i warunków pogodowych. Przez cały rok działa wyciąg krzesełkowy, którym można wjechać na górę.
Z wieży startowej rozciąga się panoramiczny widok na dolinę Malinki i okoliczne Beskidy. Można wejść na rozbieg i stanąć w miejscu, z którego skoczkowie rozpoczynają swój lot. To naprawdę robi wrażenie – dopiero z góry widać, jak stromy jest to zjazd i jak daleko lądują zawodnicy.
W wieży startowej mieści się kawiarnia z punktem widokowym. Warto przysiąść na moment przy kawie i popatrzeć na góry. Jeśli trafisz na treningi skoczków – a latem na igelicie trenują regularnie – możesz podziwiać skoki z góry. To zupełnie inna perspektywa niż oglądanie zawodów w telewizji.
Dostępne są też ścieżki prowadzące wzdłuż zeskoku oraz ekspozycja poświęcona historii skoków w regionie. Zwiedzanie nie wymaga specjalnego przygotowania fizycznego, choć warto mieć wygodne buty.
Dla kogo jest ta atrakcja
Skocznia to miejsce dla każdego – nie tylko dla fanów skoków narciarskich. Rodziny z dziećmi znajdą tu coś ciekawego: dzieciaki zazwyczaj są zachwycone wyciągiem krzesełkowym i możliwością zobaczenia skoczni od środka. Starsze dzieci docenią skalę obiektu i emocje związane ze stanięciem na progu.
Miłośnicy sportu i historii znajdą tu połączenie tradycji sięgającej lat 30. XX wieku z nowoczesną infrastrukturą. Osoby szukające ładnych widoków również nie będą rozczarowane – panorama z góry skoczni to jedna z lepszych w okolicy.
Warto pamiętać, że w dni zawodów Pucharu Świata skocznia żyje zupełnie innym życiem. Wtedy trudno o spokojne zwiedzanie, ale można za to doświadczyć niepowtarzalnej atmosfery wielkiego sportu. Bilety na zawody kupuje się osobno przez dedykowane platformy.
Praktyczne informacje – ceny, dojazd, czas zwiedzania
Godziny otwarcia: codziennie 10:00-16:00 (warto sprawdzić aktualne godziny na stronie COS OPO Szczyrk przed wizytą)
Ceny biletów: Dostępne na miejscu i online. Ceny są przystępne – to nie jest droga atrakcja, a daje sporo frajdy. Dokładne cenniki najlepiej sprawdzić na stronie administratora obiektu.
Dojazd: Skocznia znajduje się w Wiśle-Malince przy drodze wojewódzkiej nr 942 prowadzącej do Szczyrku. Z centrum Wisły to około 3-4 km. Przy skoczni jest bezpłatny parking. Dojazd samochodem nie sprawia problemów – obiekt jest dobrze oznakowany.
Ile czasu przeznaczyć: Na spokojne zwiedzanie wystarczy godzina, półtorej. Jeśli chcesz usiąść w kawiarni i nacieszyć się widokami albo trafisz na treningi skoczków, możesz zostać dłużej – 2-3 godziny.
Kontakt: Zarządcą obiektu jest Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku (tel. 33 817 84 41, e-mail: [email protected]). Wszelkie pytania dotyczące zwiedzania, rezerwacji czy dostępności najlepiej kierować bezpośrednio do administratora.
Co zabrać ze sobą: Wygodne buty, kurtkę (na górze może być wietrznie nawet latem), aparat lub telefon – widoki zachęcają do robienia zdjęć.
Skocznia w Wiśle-Malince to nie tylko obiekt sportowy, ale też symbol polskich sukcesów w skokach narciarskich i miejsce, gdzie historia spotyka się z nowoczesnością. Warto zajrzeć tu niezależnie od pory roku – każdy sezon ma swój urok.
